Nawiąż kontakt ze swoim ciałem

0
4

Nie masz kontaktu z wieloma aspektami swego ciała, po prostu je nosisz. Kontakt oznacza wielką wrażliwość. Za­pewne nawet nie czujesz swojego ciała. Jedynie kiedy jesteś cho­ry, czujesz, że je masz. Boh cię głowa – czujesz głowę; bez bólu głowy, nie ma kontaktu z głową. Boli noga, zaczynasz czuć, że masz nogę. Zaczynasz odczuwać tylko wtedy, gdy coś jest nie tak.

Kiedy wszystko jest w porządku, nie czujesz swojego cia­ła, a przecież w tym właśnie czasie – kiedy wszystko jest w porządku – taki kontakt może być nawiązany. Gdy coś szwan­kuje, nawiązujesz kontakt z chorobą, z tym, co ci dolega, bo nie masz wtedy dobrego samopoczucia. Przez cały czas masz głowę, ale kontakt z nią nawiązujesz dopiero, gdy zaczyna bo­leć. Jest to więc kontakt z bólem głowy, a nie z głową. Kon­takt z głową jest możliwy tylko wtedy, gdy nie ma bólu, a gło­wa wypełniona jest dobrym samopoczuciem. Ale tę zdolność prawie zatraciliśmy. Nie mamy żadnej łączności, kiedy wszy­stko jest w porządku. Kontakt jest nawiązywany jedynie w sta­nie zagrożenia. Ból głowy – potrzebna jest naprawa, potrzeb­ne jest lekarstwo, coś trzeba zrobić, nawiązujesz więc kontakt i coś robisz.

Spróbuj nawiązać kontakt wtedy, gdy wszystko jest w porząd­ku. Po prostu połóż się na trawie, zamknij oczy i odczuj dozna­nia, które pojawiają się w środku, roztętnione poczucie zado­wolenia. Połóż się na wodzie. Dotyka ona twojego ciała i każda komórka jest chłodzona. Poczuj, jak ten chłód przenika komór­kę za komórką, wchodzi coraz głębiej w twoje ciało. Ciało jest fenomenalne, jest jednym z cudów natury.

Usiądź w słońcu. Pozwól, by jego promienie przenikały cia­ło. Czuj, jak ciepło przenika do twego wnętrza, jak wchodzi co­raz głębiej, jak dotyka twoich komórek i dociera aż do szpiku kości. A słońce jest życiem, źródłem wszystkiego. Poczuj więc, z zamkniętymi oczami, to wszystko, co się dzieje. Pozostań czuj­ny, obserwuj i ciesz się. Krok po kroku uświadomisz sobie de­likatną harmonię, piękną muzykę, która stale rozbrzmiewa we­wnątrz ciebie. Wtedy nawiążesz kontakt z ciałem. Jeśli tego nie potrafisz, nosisz jedynie martwe ciało.

Jeden z naukowców, który przeprowadzał te badania, przez wiele lat kręcił filmy i robił zdjęcia, które pozwalały wykrywać choroby, zanim się objawią. Mówi on, że choroba może zostać zażegnana, a pacjent nigdy nawet nie będzie wiedział, czy wy­stąpiłaby czy nie. Jeśli w przyszłym roku ma zaatakować cię rak, może on być wyleczony właśnie teraz. Jeszcze nie ma ża­dnych objawów fizycznych, ale w elektryczności twojego ciała wiele się zmienia – nie w samym ciele, ale właśnie w jego elektryczności, w bioenergii, wiele się zmienia. Najpierw następują zmiany w bioenergii, a później występują objawy fizyczne. Jeśli mogłyby być wyleczone na poziomie bioenergetycznym, nigdy nie przeszłyby do fizycznej sfery ciała.

Dzięki tym badaniom, w przyszłym stuleciu nikt nie będzie musiał chorować, nie będzie po­trzeby korzystania ze szpitali. Zanim jeszcze choroba objawi się w ciele, może już być leczona, ale musi być wykryta za pomocą specjalnego urządzenia. Sam nie możesz jej wykryć, chociaż jesteś tu, żyjesz w rym ciele. Ale nie masz z nim, niestety, kontaktu.

Być może słyszałeś, że hinduscy sannjasini, rishi, mnisi zen, buddyjscy bhikkhu przepowiadają swoją śmierć, zanim ona nadej­dzie. I może zadziwi cię fakt, że taka deklaracja następuje na sześć miesięcy wcześniej – nigdy więcej niż sześć miesięcy wcześniej. Wielu świętych przepowiedziało, że umrą, właśnie sześć miesięcy przed swoją śmiercią. To nie jest przypadek; tych sześć miesięcy ma znaczenie. Zanim ciało umrze, zaczyna zamierać w nim bioener­gia, a osoba, która pozostaje w kontakcie ze swoją bioenergią, wie, że zaczyna się ona kurczyć. Życie oznacza rozprzestrzenianie się, śmierć oznacza kurczenie. Taki człowiek czuje, że jego energia ży­ciowa kurczy się, obwieszcza więc, że za sześć miesięcy umrze. Mnisi zen znani są z tego, że wybierają sobie nawet pozycję i spo­sób, w jaki umrą – bo dokładnie wiedzą, kiedy to nastąpi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here